piątek, 31 maja 2013

Synteza i analiza słuchowa podstawą czytania i pisania - część pierwsza

 

Talkusia i Pynio lubią bawić się językiem. Potwierdzałoby to hipotezę, że dzieci dwujęzyczne mają podwyższoną świadomość metajęzykową, czyli zdolność do myślenia o i analizowania natury i funkcji systemu językowego, która jest niezbędna do nauki czytania i pisania.

Moje genialne dzieci wymyśliły ostatnio świetną zabawę językową. Otóż zamieniają one pierwszy fonem w wyrazach na /b/. Efekt jest często bardzo śmieszny, np. Bama boszła bo Basdy bo bleko = Mama poszła do Asdy po mleko. Potrafią tak konwersować bez końca, również po angielsku. Przyznaję, że Talkusi przychodzi to znacznie łatwiej, ale Pynio też zadziwiająco dobrze daje sobie radę. A jak się przy tym koncentruje! Czasem Talkusia i Pynio robią próby z innymi fonemami, jak np. /w/ najlepiej sprawdza się w wyrazie wata = tata. Nota bene mój mąż nie znosi dotyku waty, więc robi się jeszcze śmieszniej. W tej zabawie dokonać trzeba analizy wyrazu, wyizolować z niego pierwszy fonem i podmienić go na inny.


Inna podsłuchana przeze mnie zabawa, to "Echo". W niej dzieci oddzielają ostatnią sylabę wyrazu i powtarzają ją, np. Idziemy-my do-do kolegi-gi. Dokonują tu podziału wyrazu na sylaby, a następnie powtarzają tę ostatnią. Co ciekawe, wyrazy jednosylabowe też podlegają tej zasadzie i całe są powtarzane. Całe rano Pynio i Talkusia rozmawiali w ten sposób, świetnie się bawiąc, a jednocześnie ćwicząc analizę sylabową. Przypomniała mi się tu stosowana przeze mnie metoda nauki czytania i pisania, gdyż tego typu zabawy są jakby żywcem wzięte z podręcznika glottodydaktyki!

Jak pisałam tu wcześniej, czytania i pisania po polsku uczę moje dzieci za pomocą metody zwanej glottodydaktyką ojczystojęzyczną. Według niej do rozwinięcia umiejętności czytania i pisania niezbędne jest opanowanie syntezy i analizy fonemowej oraz znajomość kształtu liter. To jest nasz punkt wyjścia i fundament, na którym budujemy przyszłą edukację językową dziecka. Dzięki wytrwałemu wykonywaniu ćwiczeń syntezy i analizy słuchowej mamy szansę zmniejszyć ryzyko wystąpienia dysleksji.

Całą zabawę z syntezą i analizą można rozpocząć już w momencie, gdy dziecko ma 2-3 latka. Mówi się, że "dziecko ma sylabę w sobie" i dlatego najłatwiej i najwcześniej przychodzi mu umiejętność syntezy i analizy sylabowej. Tu podczas ćwiczeń syntezy podajemy dziecku wyraz podzielony na sylaby, np. "ta-lerz" i prosimy o podanie całego wyrazu. Natomiast podczas ćwiczeń analizy, to dziecko dzieli wyrazy na sylaby. Przez moją dwójkę te zabawy zawsze wykonywane były bardzo chętnie i nigdy nie sprawiały im kłopotu.

Bardzo atrakcyjne są też ćwiczenia syntezy i analizy sylabowej z utrudnieniami. Tu po każdej sylabie pojawiają się utrudnienia niewerbalne (np. klaskanie), a następnie werbalne (np. inna sylaba: komputer = kom-to-pu-to-ter-to). Wychodzą wtedy różne dziwolągi językowe i jest dużo śmiechu! Jednocześnie ćwiczymy koncentrację uwagi, gdyż nie możemy utrudnieniom dać się rozproszyć.

Teraz trochę teorii. Umiejętność połączenia mniejszych elementów w wyraz mający formę i znaczenie nazywamy syntezą słuchową. Jest ona podstawą czytania. Natomiast analiza słuchowa to podział wyrazu na mniejsze elementy i jest ona podstawą pisania. W procesie przygotowywania dziecka do nauki czytania i pisania zaleca się: 
  • ćwiczenia syntezy i analizy sylabowej,
  • zabawy z utrudnieniami,
  • ćwiczenia syntezy morfemowej,
  • ćwiczenia syntezy logotomowej, logotomowo-fonemowej i fonemowo-logotomowej,
  • ćwiczenia syntezy i analizy fonemowej,
  • zabawy z utrudnieniami.
Dopiero po opanowaniu przez dziecko syntezy i analizy fonemowej z utrudnieniami możemy przystąpić do nauki czytania i pisania. Więcej informacji na temat poszczególnych etapów kształtowania syntezy i analizy słuchowej w glottodydaktyce ojczystojęzycznej można znaleźć na stronie autora metody prof. Bronisława Rocławskiego.

Dziś wprowadziłam Was w temat i szczegółowo omówiłam syntezę i analizę sylabową. W kolejnych postach więcej o pozostałych etapach ćwiczenia syntezy i analizy słuchowej.

Ciekawa jestem, czy podobnie bawią się Wasze dzieci? Czy synteza i analiza słuchowa sprawiają im trudności? Czekam na Wasze komentarze.

6 komentarzy:

  1. Z nieba mi spadlas. Probuje z Sara czytac - tzn. ona probuje i jakos slabo jej idzie, choc litery zna. Powie mi po kolei litery, a nawet sylaby, a mimo to nie potrafi od razu czy w ogole zlozyc tego w calosc... Desperacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczcie na razie samo składanie i rozkładanie wyrazów z utrudnieniami i bez. Do liter i tekstów radziłabym powrócić za jakiś czas :-)

      Usuń
  2. Klara też się bawi językiem- mówi "jawokado" i "niewokado", albo tworzy słowa, których nie ma, np "bumkla" (wg niej to ciasto, które ma 2 mąki, 3 cukry, 3 jajka i proszek do pieczenia).A ostatnio napisała swoje imię na kolorowych klockach, trzymając si e zasady, że jednej literze przypisany jest jeden kolor. Ale była zabawa :) Dzięki za rady porady, poćwiczymy. My mamy podęcznik Falskiego i z niego uczymy się czytania. A jako że Klara nieco niewyraźnie mówi, wydaje mi się, że nauka literek pomaga jej w wymowie- już mamy poprawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Klara mówi coraz lepiej. Pamiętam, jak bardzo się martwiłaś. U nas zawsze ćwiczenia związane z czytaniem i pisaniem idą w parze z logopedycznymi. Jest to naturalne, gdyż koncentrujemy się wtedy na języku.

      A u Klary widzę ogromną kreatywność!

      Usuń
  3. Nie wiem czy w swoich badaniach i pracy natknęłaś się na amerykańską metodę nauki czytania zwaną Phono-Graphix. Ona również opiera się na syntezie i analizie poszczególnych głosek. Oto link do krótkiego filmiku jak pracuje się z dziećmi tą metodą - http://youtu.be/S__0eb4O2MA
    Phono-Graphix został jednak opracowany głównie z myślą o dzieciach (i dorosłych) mających problemy z czytaniem. Dlatego też by stosować tę metodę konieczna jest znajomość liter (umiejętność pisania nie jest konieczna). Ja z powodzeniem stosowałam Phono-Graphix u dzieci 2.5-3 letnich, jak i u starszych mających problemy z czytaniem.
    Dzieci uwielbiały wszelkie zabawy związane z manipulowaniem literkami, pokazywaniem głosek, wycieraniem poszczególnych literek z tablicy itp.

    Pozdrawiam,
    Dorota (Certified Phono-Graphix therapist, jak to mam zapisane w papierach :-) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za ten link, Doroto. Nie znałam do tej pory tej metody, ale z ciekawością doczytam. Metoda, którą ja stosuję jest adresowana do wszystkich dzieci i może zapobiegać powstawaniu trudności w czytaniu i pisaniu. Dodatkowo z powodzeniem stosuje się ją u dzieci niepełnosprawnych. Różne metody edukacyjne z całego świata przenikają się, w brytyjskich szkołach obowiązuje metoda Phonics, która przypomina mi Phono Graphics, a także glottodydaktykę. Dlatego też uważam za korzystne dla dzieci dwujęzycznych, by uczyły się czytać i pisać po polsku za pomocą podobnych strategii, które wykorzystuje się w ich drugim języku.

      Usuń

Wasze komentarze pomagają innym rodzicom :-)